Jarosław Kaczyński krytykuje decyzję o zamknięciu stadionów. - Jeśli dojdzie do jakiejś awantury w teatrze, to należy pozamykać teatry? To jest absurd - przekonywał. Zdaniem prezesa PiS władzom przeszkadzają polityczne hasła na stadionach.
- Niepokoi nas to, że mamy do czynienia z pewną asymetrią. Ilość różnego rodzaju negatywnych zjawisk - przynajmniej według statystyk - bardzo wyraźnie spada na stadionach, a z drugiej strony władza dąży do zaostrzenia; można to chyba powiązać bez większej trudności z tym, że na stadionach pojawiają się hasła polityczne - mówił na briefingu prasowym Kaczyński. Zamknięcie stadionów "było zaproszeniem do rozmowy"
Rzecznik rządu Paweł Graś przekonuje, że zamknięcie stadionów Lecha Poznań...
Jego zdaniem, jest to element "ogromnego przeczulenia całego establishmentu, który wie, że jest słaby, że ma słabą legitymację". - Establishment wie, że bardzo łatwo podważyć jego pozycję, dlatego tak panicznie boi się jakiejkolwiek krytyki, tego, co wszystkie rządy demokratyczne na zachodzie traktują jak powietrze, jak nic - ocenił prezes PiS.
"To jest absurd"
Kaczyński podkreślał, że PiS jest za walką z "różnego rodzaju aktami chuligaństwa, czy zgoła bandytyzmu na stadionach" i opowiada się za tym, by ze środowiskami kryminalnymi walczyć ostro. - Jesteśmy za tym, aby chuligaństwo i bandytyzm powściągnąć, by powściągnąć tzw. ustawki, które się odbywają już nie na pięści, tylko z użyciem niebezpiecznych przedmiotów. Jesteśmy za tym, aby dofinansować policję, aby na przykład nie wyrzucać pieniędzy na tych, którzy zbierają płonące znicze, ale wydać te pieniądze na to, aby policja była mocniejsza - mówił.
Zamykaniu stadionów prezes PiS jest jednak przeciwny, bo "to nie ma żadnego sensu, to nie jest metoda walki". - Tutaj hasło: wobec tego zamknijcie cmentarze, bo tam się spotykali bohaterowie afery hazardowej jest bardzo celne. Jeśli dojdzie do jakiejś awantury w teatrze, to należy pozamykać teatry? To jest absurd - przekonywał Kaczyński. "Kaczyński nie wie nawet, ile jest bramek na boisku"
- Z zażenowaniem patrzę, jak ta próba stanowczej walki z subkulturą części... czytaj więcej »
"Nie ma sportu bez kibiców"
Jego zdaniem nie można walczyć z kibicami. - Nie ma sportu bez kibiców, ich samoorganizowanie się jest bardzo pozytywnym zjawiskiem społecznym. Brak jest nam społeczeństwa obywatelskiego i tam, gdzie ono powstaje powinniśmy to wspierać - powiedział
W czwartek wojewodowie mazowiecki i wielkopolski zdecydowali, że dwa mecze ligowe Legii i Lecha odbędą się bez publiczności. Miało to związek z wtorkowymi zajściami w Bydgoszczy podczas finału Pucharu Polski, o który grały te dwa kluby. Pseudokibice zdemolowali wtedy stadion Zawiszy.
Ciekawe co jeszcze wymyśli Pan Prezes. Myślę że będzie z tego niezły cyrk.
Sledźmy razem wydarzenia w tym temacie.
S.B.
Materiał pochodzi ze strony TVN24
niedziela, 8 maja 2011
Zamknięte stadiony Legii i Lecha dla kibiców
Wojewodowie zamknęli stadniony Legii i Lecha. Mecze odbyły się bez udziału publiczności. Czy jest jakiś sposób na zlikwidowanie lub choćby zmminimalizowanie wybruków chuligańskich?? Czy przypisanie osoby do miejsca coś pomoże? Czy zastosowane już systemy kart zdają egzamin. Euro coraz bliżej a ostatnie wydarzenia pokazują że wcale w temacie bezpieczeństwa na stadionach nie jest lepiej.
S.B.
S.B.
Subskrybuj:
Posty (Atom)